Skup cyny




Nazwę „cyna” zawdzięczamy prawdopodobnie staroniemieckiemu określeniu zein, oznaczającemu przed wiekami sztabę lub sztabkę. W takiej właśnie formie cyna była niegdyś odlewana. Jej historia jest bardzo długa, niewiele krótsza od historii miedzi. Cynę wydobywano i wytapiano już między rokiem 5200 a 5000 przed naszą erą na obszarze obecnej Turcji i Iranu.

Wydobycie było przez tysiące lat tak intensywne, że jeśli w nieodległym czasie na Ziemi wyczerpią się złoża jakiegoś surowca, to będzie nim właśnie cyna. Eksperci szacują, że może się to stać już w 2026 roku. Obecnie najwięcej cyny wydobywa się w Chinach, Indonezji, Birmie, Brazylii, Boliwii, Malezji i Australii. Złoża indonezyjskie są już bliskie wyczerpania, a rząd Indonezji ogłosił zakaz eksportu i wywozu cyny za granicę. Owszem, można ją zastępować innymi metalami, ale wciąż jest ona na tyle cenna, że złom cyny skupują wszystkie liczące się firmy recyklingowe, w tym i nasza.

Skup cyny prowadzimy bez względu na jej postać: interesuje nas zarówno cyna w czystej postaci, jak i jej stopy z innymi metalami. Nawet cynę pokrywającą stal można odzyskiwać w tzw. procesie odcynowania. Oba odzyskane w ten sposób surowce można wykorzystywać do ponownej produkcji opakowań.

Historycy przypuszczają, że pewna właściwość cyny przyczyniła się do klęski Napoleona podczas jego kampanii wschodniej. Uszyte we Francji mundury i płaszcze żołnierzy posiadały bowiem cynowe guziki i tam sprawdzało się to doskonale. Cyna ma jednak to do siebie, że w niskich temperaturach (a właściwie już poniżej 13°C) rozpada się na proszek. Jest to tzw. korozja cynowa albo trąd cynowy. Rosyjskie mrozy wywoływały więc skutek nietrudny dziś do przewidzenia. Dało to o sobie znać również w Polsce, gdy na początku XX wieku zauważono, że zaczynają się rozpadać niektóre cynowe trumny w podziemiach Wawelu. Dopiero wprowadzone tam ogrzewanie uratowało sytuację. Proces ten można zahamować poprzez dodawanie do cyny ołowiu, ale ten jest, jak wiadomo, szkodliwy, a wręcz niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia. W batalie na mrozie nie angażowali się natomiast Anglicy, którzy bardzo dobrze wyszli na zastosowaniu cynowych puszek do przechowywania racji żywnościowych dla swojej armii. Miało to miejsce jeszcze na początku XIX wieku.

Skup złomu Cyny 

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu niemal w każdym polskim domu była lutownica, a w jej pobliżu przechowywano cynę do lutowania. To właśnie zastosowanie, wynikające z bardzo niskiej temperatury topnienia cyny (231°C), powoduje jej największe zużycie. Świat bazuje dziś na elektronice, a poszczególne podzespoły trzeba czymś przecież ze sobą łączyć. Tona cyny potrafi dziś kosztować na londyńskiej giełdzie surowcowej nawet 24 tysiące dolarów. Trudno uwierzyć, że jeszcze sto lat temu cyna była tak tania, że można z niej było opłacalnie produkować nawet żołnierzyki dla dzieci.

Świat potrzebuje też odpornej na korozję blachy, choćby do produkcji puszek na konserwy. To właśnie powłoka z cyny zabezpiecza stalową blachę przed rdzewieniem. Około pięciu procent światowego zużycia cyny przypada na brąz. To przecież nic innego jak stop cyny z miedzią. Dentyści wykonują z cyny tani amalgamat do wypełnień, a organmistrzowie stosują cynę do konstrukcji piszczałek znajdujących się w organach. Przez dziesiątki lat cyna wykorzystywana była też w drukarniach do odlewania czcionek.

Zapraszamy serdecznie wszystkich posiadających złom cynyskupujemy ten metal w każdych ilościach. Oferujemy pomiar zawartości, wycenę i odbiór u Klienta.

KONTAKT

Dane rejestrowe
Stellmet S.C.
ul. Sobieskiego 11 lok. E6.
40-082 Katowice
NIP: 634 276 27 27

Siedziba
ul. Metalowców 1b, c
41-600 Świętochłowice

Godziny pracy:
pn - pt   7:00 - 15:00

Dział handlowy
Numery Telefonów:
+48 602 744 434, +48 795 566 548
biuro@stellmet.pl

Ta strona używa pliki cookies, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Kliknij i dowiedz się więcej.

Rozumiem